? Minister zdrowia zapowiada dalszą komercjalizację i prywatyzację SP ZOZ, mimo że prezydent zawetował ustawę, która umożliwiała przekształcanie szpitali w spółki. Jak pan przeprowadził częściową prywatyzację poradni i jakie były największe przeszkody?
- Udało się, bo jeśli jest wola samorządu, czyli właściciela szpitala, i zgoda załogi, jedyną przeszkodą może być sposób gospodarowania tych, którzy realizują kontrakt. Rola dyrekcji nie jest więc decydująca.
? Czyli wszystko zależy od lekarzy?
- Wykonanie kontraktów oraz koszty zależą przede wszystkim od dobrej woli, wiedzy, wyobraźni i odpowiedzialności rzeczywistych wykonawców, czyli lekarzy zatrudnionych w szpitalu. Nie ma jednak żadnej relacji pomiędzy wynikami finansowymi placówki medycznej a oczekiwaniami płacowymi. Rola dyrektora konsekwentnie osłabiana sprowadza się do szukania kompromisów między oczekiwaniami personelu medycznego a twardymi prawami ekonomii.
? Mimo trudności skomercjalizowano jednak kilkadziesiąt szpitali. Czy decydujący był ich zły stan finansowy?
- Placówki, przede wszystkim powiatowe, które przekształciły się w ostatnich latach w spółki prawa handlowego, były w katastrofalnej sytuacji finansowej. W przypadku likwidacji ich zadłużenie obciążało organy założycielskie. Po przekształceniu w spółkę dokonywano w nich optymalizacji zatrudnienia, wymiany kadry kierowniczej, likwidowano deficytowe oddziały itd. Ostatnio przekształcenia przeprowadzają szpitale, które nie mają strat i wykonują specjalistyczne, wysokopłatne procedury. Najważniejszą motywacją do tego jest poszukiwanie partnerów, tzw. inwestorów strategicznych. Nie chcą oni jednak inwestować w szpitalach, bo NFZ zawiera kontrakty na miesiąc, trzy lub sześć miesięcy, a w biznesie nikt nie akceptuje takiej krótkowzroczności.
? Dlaczego sprywatyzował pan ZOZ w częściach, a nie w całości?
- W 2003 roku dokończyliśmy w Ostrzeszowie proces usamodzielnienia się podstawowej opieki zdrowotnej oraz części poradni specjalistycznych. W większości polskich powiatów i miast, szczególnie w Wielkopolsce, przeprowadzono to już w 1999 roku. Sukcesem tej prywatyzacji była optymalizacja zatrudnienia i uruchomienie zależności między kosztami działalności a dochodami placówek medycznych realizujących kontrakt z NFZ i ich pracowników. Takich relacji nie ma w większości szpitali publicznych. A bez stworzenia mechanizmów rynkowych ich przekształcenie w spółki może się nie udać.
Przedsiębiorca samodzielnie może zadecydować o tym, czy umowa została wykonana należycie i zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami. Nawet jeżeli konsument nie będzie zadowolony ze sposobu realizacji jego zamówienia, to i tak nie będzie miało to żadnego wpływu na odbiór prac i konsument będzie musiał zapłacić za wykonane prace.
CZY JEST ZGODNY Z PRAWEM
Nie
Zgodnie z art. 3853 pkt 11 kodeksu cywilnego niedozwolone są postanowienia, które przyznają tylko przedsiębiorcy uprawnienie do stwierdzenia zgodności świadczenia z umową.
Rekomendacja dla klienta
Klient przed zawarciem umowy powinien zwrócić się do przedsiębiorcy o zmianę niekorzystnych dla niego zapisów.
REKOMENDACJA DLA FIRM
Przedsiębiorca powinien zmienić postanowienia umowy, które są sprzeczne z prawami klientów lub są dla nich niekorzystne.
OPINIE
ZYGMUNT RAJCHEMBA




